Logo PiS
JANUSZ KOWALSKI
Polska Flaga
Poseł na Sejm RP
O mnie
Aktualności
Lubelskie
Sejm
WYSTĄPIENIA W SEJMIEPARLAMENTRNY ZESPÓŁ PROSTE PODATKIINTERPELACJEMOJE PROJEKTY USTAWMOJE RAPORTY
Rząd
Ministerstwo Rolnictwa (2022-2023)Ministerstwo Aktywów Państwowych (2019-2021)451 dni w MRiRW
Media
ARTYKUŁY 2007-2015MOJE ARTYKUŁY W MEDIACHWYWIADYPLIKI DO MEDIÓW
Kontakt
Logo PiS
Janusz Kowalski
Polska Flaga
Poseł na Sejm RP

Oficjalny portal informacyjny posła Janusza Kowalskiego. Bądź na bieżąco z moją działalnością parlamentarną, rządową oraz interwencjami w obronie polskich spraw.

Na skróty

  • O mnie
  • Aktualności
  • Lubelskie
  • Sejm
  • Rząd
  • Media
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności

Newsletter

Dołącz do tysięcy subskrybentów i otrzymuj najważniejsze informacje prosto na swoją skrzynkę mailową. Bądź na bieżąco z moją działalnością.

© 2026 Janusz Kowalski. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Polityka prywatnościMapa serwisuDeklaracja dostępności

Realizacja: Nowy Portal

StartAktualnościO mnieKontakt
AktualnościMediaWywiady12.09.2025

„Nie możemy zabić rynku kryptowalut w Polsce” – poseł Janusz Kowalski o ustawie o kryptoaktywach

Zobacz wszystkie
„Nie możemy zabić rynku kryptowalut w Polsce” – poseł Janusz Kowalski o ustawie o kryptoaktywach

Polska stoi dziś przed kluczową decyzją, która zadecyduje o przyszłości rynku kryptoaktywów w naszym kraju. Implementacja unijnego rozporządzenia MiCA budzi ogromne emocje – przede wszystkim są to obawy przed przeregulowaniem i marginalizacją polskich firm na rzecz zagranicznych gigantów. O tym, dlaczego obecny projekt ustawy określa mianem „dramatycznego odwrócenia światowych trendów”, jak ocenia rolę Komisji Nadzoru Finansowego i jakie poprawki proponuje, rozmawiamy z posłem Januszem Kowalskim – przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki i jednym z najbardziej aktywnych parlamentarzystów w debacie o kryptowalutach w Polsce.

Bitcoin.pl: Jak Pan ocenia obecny kształt rządowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów? Co najbardziej Panu w nim nie odpowiada i dlaczego uważa Pan, że jest to „dramatyczne odwrócenie światowych tendencji”?

Janusz Kowalski: Czytając polską implementację unijnego rozporządzenia MiCA, najbardziej niepokoi mnie to, że rynek kryptowalutowy staje się ofiarą rozgrywek politycznych i jakiejś dziwnej gry. Komuś bardzo zależy, aby w Polsce sektor kryptoaktywów nie rozwijał się i aby Polacy inwestowali swoje oszczędności w kryptowaluty na giełdach zarejestrowanych poza Polską np. w Estonii, Niemczech czy w Czechach. Kompletnie tego antyrozwojowego kierunku nie akceptuję. Kiedy spojrzymy w statystyki i cofniemy się do historii, widać wyraźnie, że w 2014 roku Polska była silnym ośrodkiem kryptowalutowym. Z jakiegoś powodu tę pozycję straciliśmy – i dziś, zamiast odzyskiwać dawną dynamikę, narażamy się na kolejną falę marginalizacji.

Dla jasności: nie jestem przeciwny regulacjom. Regulacje są potrzebne, bo rynek musi działać w uporządkowany sposób. Ale jestem przeciwny przeregulowaniu i temu, by nad prymatem zdrowego rozsądku oraz rozwoju stawiać prymat biurokracji. Niestety, właśnie taki kierunek widzę w polskiej propozycji implementacji MiCA.

Sama próba „przemycenia” w tej ustawie przepisów dotyczących serwisu dewizowego Cinkciarz.pl pokazuje, że projekt nie służy budowie profesjonalnych ram do rozwoju sektora kryptoaktywów w Polsce, ale interesom urzędników.

Największe zagrożenie jest takie, że za kilka lat w Polsce licencje zdobędą wyłącznie wielkie międzynarodowe koncerny bankowe albo ogromne, pozaeuropejskie giełdy kryptowalutowe. Ci, którzy w Polsce przez lata budowali ten rynek, mogą zostać pozbawieni szansy na dalsze prowadzenie biznesu. Do tego nie możemy dopuścić.

Bitcoin.pl: Jest Pan jednym z najgłośniejszych krytyków powierzenia nadzoru nad kryptowalutami Komisji Nadzoru Finansowego. Dlaczego sprzeciwia się Pan roli KNF jako regulatora? Czy naprawdę uważa Pan, że KNF miałby „paraliżujący wpływ” na rozwój rynku krypto w Polsce? Jaka alternatywa byłaby lepsza?

Janusz Kowalski: Jest kilka powodów, dla których uważam, że Komisja Nadzoru Finansowego nie nadaje się do roli regulatora rynku kryptoaktywów w Polsce.

Po pierwsze – to właśnie KNF był przez lata najbardziej aktywnym urzędem w zwalczaniu tego rynku, aż do momentu pojawienia się regulacji MiCA. Jak więc powierzać rolę arbitra instytucji, która z definicji, z natury i z historii jest nastawiona antagonistycznie wobec krypto?

Po drugie – KNF należy do najbardziej konserwatywnych regulatorów w Europie. Czas wydawania decyzji i skrajnie daleko idąca ostrożność mogą być zrozumiałe w sektorze bankowym, ale nie w przestrzeni kryptowalutowej. Rynek krypto jest bardzo młody i rozwija się z prędkością porównywalną do sztucznej inteligencji. Tutaj potrzebny jest regulator nowego typu – taki, który nie jest obciążony historią i nastawiony jest na rozwój, a jednocześnie potrafi odpowiedzialnie ograniczać ryzyka dla konsumentów.

Nie można stawiać wyłącznie na absolutny konserwatyzm, bo to po prostu zabije rynek. Potrzebny jest złoty środek – i jedno jest pewne: KNF tego złotego środka nie posiada. Dlatego razem z posłem Michałem Moskalem chcemy przygotować własną wersję implementacji unijnej MiCA, a w międzyczasie postarać się przekonać do poprawienia rządowego projektu. Proponujemy na przykład ustanowienie w projekcie rządowym Rady ds. kryptoaktywów oraz technologii finansowych jako organu wyższego stopnia w sprawach rozstrzyganych przez KNF.

W skład Rady ds. kryptoaktywów oraz technologii finansowych wchodziłby: przedstawiciel KNF, przedstawiciel Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów oraz 3 przedstawicieli branży kryptowaktywów, którzy nie są związani z podmiotami uzyskującymi zezwolenie oraz nie są zatrudnieni przez taki podmiot. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale ma mitygować ryzyka z superwładztwem KNF nad rynkiem kryptoaktywów do czasu przygotowania i uchwalenia zdecydowanie lepszej ustawy o kryptoaktywach.

Bitcoin.pl: Podkreśla Pan konieczność ochrony polskich firm kryptowalutowych przed wyprowadzaniem biznesu za granicę. Jakie konkretne zmiany w ustawie zaproponowałby Pan, aby zapobiec ucieczce giełd i startupów do krajów takich jak Malta, Estonia czy Czechy?

Janusz Kowalski: W gruncie rzeczy uważam, że – jak w przypadku każdego rozporządzenia unijnego – powinniśmy ograniczyć się wyłącznie do treści tego rozporządzenia. Ustawa implementująca MiCA powinna być najprostszą z możliwych, liczącą kilka stron, a nie kilkadziesiąt.

Tymczasem polski projekt nie tylko implementuje wymagania wynikające z MiCA, ale nakłada na przedsiębiorców kryptowalutowych wiele dodatkowych ograniczeń i obowiązków. Pytam więc: dlaczego to robimy? Przecież mamy przykład płynący ze Stanów Zjednoczonych czy innych kontynentów – widzimy, jak próby “dodatkowego dociążenia” rynku kryptowalut kończą się jego osłabieniem.

Dlaczego chcemy zabić rynek kryptowalut w Polsce?

Mój postulat jest prosty: polska ustawa powinna implementować dokładnie to, co mówi MiCA, i nic więcej. Zgodnie z zasadą: „UE + 0”. Resztę zostawmy przedsiębiorcom, by mogli się rozwijać i by polska myśl kryptowalutowa mogła podbijać inne rynki. To jest moją ambicją. Polska powinna być hubem kryptoaktywów w Europie. Nawet Ukraina przyjęła legislację dotyczącą kryptoaktywów. 

Bitcoin.pl: W debacie sejmowej wspomniał Pan o wprowadzeniu limitu kwotowego obciążeń dla firm krypto. Czy mógłby Pan wyjaśnić, co ma Pan na myśli? Czy chodzi o ograniczenie wysokości opłat na rzecz nadzoru, czy może maksymalnej kary administracyjnej nakładanej na przedsiębiorców z branży? Jak taki limit miałby wspomóc rozwój rynku?

Janusz Kowalski: W szczególności chodzi mi o składkę na regulatora. Propozycja ustawy zakłada, że ma to być 0,4% obrotu. I tutaj dochodzimy do poważnego nieporozumienia.

Strona rządowa i sam KNF twierdzą, że pod pojęciem obrotu należy rozumieć wyłącznie prowizję wynikającą z wymiany kryptowalut na waluty fiducjarne w obie strony. Problem polega jednak na tym, że podatkowcy obsługujący firmy kryptowalutowe w Polsce od lat wskazują coś zupełnie innego: w przypadku kantorów przychód księguje się jako całą wartość transakcji, a nie wyłącznie prowizję.

Weźmy przykład: klient sprzedaje w kantorze swojego bitcoina. Dla kantoru realnym przychodem jest prowizja, ale w księgach pojawia się cała kwota transakcji. W efekcie kantory, które często pobierają mniej niż 0,5% prowizji, musiałyby de facto dopłacać do biznesu tylko po to, aby utrzymać regulatora.

Dlatego podkreślam: w ustawie musi być to opisane jasno i szczegółowo. Jakakolwiek składka na regulatora powinna być liczona wyłącznie od zysków czy przychodów rozumianych jako pobrana prowizja, a nie od pełnego obrotu.

Dodatkowo stoję na stanowisku, że powinna istnieć górna granica – tzw. „dach” – ograniczająca maksymalną kwotę składki na regulatora. Proponuję równowartość 10 tysięcy euro. To rozwiązanie zdrowe i uczciwe, które chroni przedsiębiorców przed absurdalnym obciążeniem i daje przewidywalność rynku.

Bitcoin.pl: Ustawa implementuje unijne rozporządzenie MiCA. Jaki jest Pana stosunek do tych przepisów UE? Czy Pana zdaniem MiCA to dobre, wyważone ramy dla rynku kryptowalut, czy też dostrzega Pan w unijnej regulacji wady? Czy polska ustawa powinna wiernie odzwierciedlać MiCA (1:1), czy dopuszcza Pan jakieś modyfikacje – jeśli tak, to jakie?

Janusz Kowalski: Osobiście uważam, że europejskie regulacje dotyczące najbardziej dynamicznie rozwijających się branż – czyli kryptoaktywów i sztucznej inteligencji – zbyt mocno ograniczają te obszary. Oczywiście, jakieś regulacje są potrzebne. Świat potrzebuje regulacji, ale w żadnym wypadku nie potrzebuje przeregulowania, bo to zabija kreatywność i rozwój naszej cywilizacji. Dlatego z takim zainteresowaniem przyjąłem społeczną inicjatywę „sprawdzaMy” Rafała Brzoski w ramach której setki ekspertów, przedsiębiorców czy naukowców przygotowało ciekawe propozycje deregulacyjne. Zresztą eksperci „SprawdzaMy” po raz pierwszy w Sejmie RP pojawili się na moje zaproszenie 5 marca na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki poświęconym rozwojowi kryptoaktywów w Polsce. To było pierwsze spotkanie od 9 lat w Sejmie z branżą kryptoaktywów! Eksperci „SprawdzaMy” również krytycznie ocenili nadregulację Ministerstwa Finansów dotyczącą kryptoaktywów. 

Jeśli chodzi o samo rozporządzenie MiCA, uważam je za zbyt agresywne. To najbardziej restrykcyjny zestaw przepisów dotyczących kryptowalut na świecie. Żadne inne państwo ani żadne międzynarodowe porozumienie poza Europą nie ustanowiły równie daleko idących regulacji. 

Dlatego stoję na stanowisku, że skoro musimy implementować MiCA – a musimy, bo to rozporządzenie i tak działa nawet bez ustawy implementującej – to polska ustawa powinna ograniczyć się wyłącznie do minimum. Powinna wskazać regulatora oraz określić ewentualne sankcje za łamanie przepisów, bo tego MiCA nie ustala. Na tym należy poprzestać. Nie wolno dodatkowo obciążać polskich przedsiębiorców ponad to, czego wymaga Bruksela.

Bitcoin.pl: MiCA ma ujednolicić rynek kryptowalut w całej Unii i umożliwić tzw. paszport europejski dla firm CASP. Czy uważa Pan, że Polska powinna konkurować w kwestii atrakcyjności regulacji (tzn. stworzyć bardziej przyjazne warunki niż inne kraje UE), aby przyciągnąć biznes krypto do siebie? Jak na tym tle wypada obecny projekt – czy grozi nam, że staniemy się mniej konkurencyjni niż np. Niemcy czy Francja?

Janusz Kowalski: A jakiej odpowiedzi się Pan spodziewa? Jako polski polityk chcę, aby polska gospodarka była konkurencyjna. A gospodarka może być konkurencyjna tylko wtedy, gdy dobrze traktuje przedsiębiorców. Jeżeli porzucimy ten paradygmat, przyjdzie nam kiedyś zjeść gorzkie owoce takiego podejścia.

To przedsiębiorcy utrzymują gospodarkę, nie konsumenci. Musimy o tym pamiętać. Oczywiście siła konsumentów jest bardzo ważna i trzeba o nich dbać, ale nie wolno zapominać o tych, którzy budują rynek, którzy ponoszą ryzyko i którzy płacą bezpośrednio za swoje porażki. To są właśnie przedsiębiorcy.

Czy chciałbym, aby Polska wyróżniała się na tle innych państw europejskich – na przykład w obszarze kryptowalut? Oczywiście, że tak. Chcę, aby polska gospodarka była innowacyjna, przełomowa, by wyznaczała trendy, a nie tylko podążała za innymi.

Bitcoin.pl: Jest Pan przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu “Proste Podatki” i angażuje się Pan w kwestie kryptowalut. Co skłoniło Pana – posła znanego dotąd z innych inicjatyw – do tak aktywnego zaangażowania w tematykę kryptowalut i blockchaina? Czy wynika to z ideowego przekonania o wolności finansowej, chęci obrony polskiej innowacji, czy może sygnałów od przedsiębiorców z branży, którzy zwrócili się do Pana o pomoc?

Postrzegam swoją misję jako rozwiązywanie problemów skutecznie i szybko, bez zbędnego przedłużania. Udało mi się to osiągnąć w obszarze biogazu i biopaliw i kiedy szukałem innych przestrzeni, w których jako polityk mógłbym wyjść ponad podziały, zwrócono moją uwagę na rynek kryptowalut. Faktycznie zainteresowałem się nim i dostrzegłem ogromny potencjał innowacyjny. Mamy znakomitych ekspertów w Polsce takich jak prof. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego czy Filip Pawczyński – Prezes Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin i wiceprezes Izby Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii. Przecież to w Polsce odbywa się każdego roku ceniona na całym świecie europejska międzynarodowa konferencja Next Block Expo organizowana przez Dawida Kustrę. 

Ochrona i wspieranie innowacji w polskiej gospodarce to dla mnie sprawa numer jeden. Widzę też elementy, które dla społeczności kryptowalutowej są niezwykle istotne: wolność finansowa i technologia. Oczywiście patrzę na to entuzjastycznie, ale dla mnie kluczowa jest innowacyjność i rozwiązywanie problemów, które od lat pozostawały nierozwiązane w polskiej polityce.

Bitcoin.pl: Jak ocenia Pan obecną sytuację branży kryptowalut w Polsce? Czy rzeczywiście – Pana zdaniem – panuje u nas dziki, nieuregulowany rynek pełen oszustw (jak twierdzą niektórzy urzędnicy), czy raczej większość firm działa uczciwie, a inwestorzy są świadomi ryzyka? Innymi słowy, czy widzi Pan rzeczywistą potrzebę aż tak daleko idącej interwencji państwa dla ochrony użytkowników?

Po pierwsze, zaskoczył mnie entuzjazm polskich przedsiębiorców kryptowalutowych. Gdy zacząłem się interesować tym rynkiem, odkryłem też statystyki, które naprawdę dają do myślenia: w Polsce aż 18% osób zdolnych do inwestowania lokuje swoje środki w kryptowaluty. Co więcej, w naszym kraju istnieje więcej kont na giełdach kryptowalutowych niż kont brokerskich – czyli więcej Polaków inwestuje w krypto niż w klasyczne akcje czy inne instrumenty finansowe.

To dla mnie było dużym zaskoczeniem. Jeszcze większym – struktura demograficzna inwestorów. Bo wbrew stereotypom, najczęściej inwestującą grupą nie są dwudziestolatkowie, lecz czterdziestolatkowie. A więc nie jest to wyłącznie chwilowa moda młodych, ale świadomy wybór dojrzałych ludzi.

Kolejna ważna statystyka: ponad 60% inwestorów kryptowalutowych w Polsce to osoby zatrudnione na etacie. Zrozumiałem, że dla nich krypto to nie kaprys czy spekulacja, ale sposób na budowanie własnej przyszłości emerytalnej.

Taki właśnie jest polski rynek kryptowalut: dynamiczny, różnorodny, coraz bardziej dojrzały. Czy zdarzają się tutaj oszustwa? Oczywiście – jak na każdym rynku finansowym. Ale mówienie, że to problem charakterystyczny wyłącznie dla kryptowalut, jest manipulacją. Nie trzeba daleko szukać – oszustwa kartowe, wyłudzenia na BLIKA czy inne klasyczne przestępstwa finansowe występują równie często.

Twierdzenie, że oszustwa to wyłączna domena rynku krypto, jest po prostu brakiem odwagi w spojrzeniu na całą rzeczywistość finansową.

Bitcoin.pl: Wspominał Pan, że KNF do tej pory zniechęcał Polaków do inwestowania w krypto. Czy mógłby Pan rozwinąć tę myśl? Czy ma Pan na myśli np. blokowanie rachunków bankowych firm kryptowalutowych, kampanie ostrzegawcze typu “Uważaj na kryptowaluty”, czy jeszcze inne działania? Jakie zmiany systemowe są potrzebne, by banki i regulatorzy przestali traktować inwestorów krypto jak przestępców (co Pan również podkreślał)?

Janusz Kowalski: Jeżeli chodzi o problemy z KNF-em, to dostrzegam wiele kwestii, ale dwa problemy wysuwają się na pierwszy plan.

Po pierwsze – z relacji polskich przedsiębiorców kryptowalutowych jasno wynika, że KNF w latach 2019–2020 wprost zniechęcał banki do współpracy z firmami z branży krypto. W praktyce wręcz oczekiwano od banków, że zakończą takie relacje. Efekt tego widzimy do dziś: aby w Polsce otworzyć konto dla firmy kryptowalutowej, trzeba stosować prawdziwą ekwilibrystykę – w praktyce jest to niemal niemożliwe. 

Po drugie – polskie banki wypowiadają już istniejące konta bankowe przedsiębiorcom kryptowalutowym. Ci przedsiębiorcy często jedyne, co mogą zrobić, to blokować takie decyzje w sądach – i rzeczywiście takie sprawy dziś się toczą.

Jakie rozwiązania systemowe są potrzebne?

1. Edukacja urzędników i polityków. Bez tego nie pójdziemy dalej – wciąż bowiem pokutuje podejście, że krypto to zagrożenie, a nie innowacja gospodarcza i technologiczna.

2. Ograniczenie arbitralności banków. Funkcjonowanie przedsiębiorcy bez konta bankowego w Polsce jest praktycznie niemożliwe. Dlatego wypowiedzenie umowy rachunku powinno być czynnością wyjątkową – doniosłą, rzadką i obwarowaną poważnymi przesłankami. Prawo powinno jasno wskazywać, że bank nie może „tak po prostu” wypowiadać współpracy firmie tylko dlatego, że działa ona w sektorze kryptowalutowym.

Bitcoin.pl: Jeśli Pana poprawki nie zostaną przyjęte przez większość sejmową, a ustawa przejdzie w rygorystycznym kształcie – czy liczy Pan na zawetowanie ustawy przez Prezydenta? Nowo wybrany prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie dopuści do prawa ograniczającego wolność innowacji. Czy PiS (jako opozycja) rozważa oficjalne apelowanie do Prezydenta o weto w sprawie ustawy o kryptowalutach, jeśli nie zostanie ona złagodzona?

Janusz Kowalski: Mam wielki szacunek dla Pana Prezydenta RP za wspieranie nowoczesnych co udowodnił jeszcze jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Pamiętam wypowiedź jeszcze z kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego, gdy jasno deklarował, że nie podpisze ustawy, która miałaby krzywdzić polską przestrzeń kryptowalutową. A znakiem rozpoznawczym Prezydenta RP Karola Nawrockiego jest dotrzymywanie danego słowa. 

Jeżeli obóz rządzący nie poprawi polskiej ustawy implementującej MiCA to jestem przekonany, że Pan Prezydent stanie mocno po stronie wielkiej szansy dla polskiej gospodarki jaką jest rozwój sektora krypto. Ufam, że w trakcie prac legislacyjnych uda się wyłączyć spod sporu politycznego debatę nad ustawą o kryptoaktywach i przyjąć na przykład kilkanaście zaproponowanych przeze mnie i posła Michała Moskala racjonalnych poprawek.

Bitcoin.pl: Jakie główne zmiany chciałby Pan wprowadzić do ustawy, aby uznać ją za sukces dla polskiej branży kryptowalut? Gdyby mógł Pan wskazać priorytety: czy byłoby to np. odsunięcie KNF od nadzoru, obniżenie barier (kapitałowych, administracyjnych) dla małych podmiotów, gwarancje dla inwestorów detalicznych, uproszczenia podatkowe czy jeszcze coś innego?

Janusz Kowalski: Najbardziej zależy mi na tym, aby przyjęta ustawa miała jeden zasadniczy efekt: polscy przedsiębiorcy kryptowalutowi będą mogli w Polsce legalnie działać i podbijać Europę oraz świat. Na tym mi zależy. Największy dramat, jaki może się wydarzyć, to sytuacja, w której poprzez własne przepisy zmarginalizujemy i wyeliminujemy tych, którzy od lat budowali ten rynek. Tego za wszelką cenę chciałbym uniknąć.

Jeśli chodzi o priorytety:

1. Regulator. Uważam, że instytucja zbyt konserwatywna i z natury negatywnie nastawiona do kryptoaktywów nie powinna tego rynku w moim przekonaniu nadzorować. To jest oczywiste i zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

2. Podatki. Chciałbym, abyśmy przyjęli podobne rozwiązania jak Niemcy czy inne kraje Europy Zachodniej – czyli zwolnienie z podatku dla osób inwestujących w kryptowaluty długoterminowo. To sprawiedliwe i prorozwojowe podejście.

3. Podatek Belki. Uważam, że tzw. podatek Belki jest antyprodukcyjny. Jak mamy motywować ludzi posiadających kapitał do inwestowania w nowe przedsięwzięcia i startupy, skoro większość z nich nie trzyma gotówki na koncie, ale ma majątek ulokowany w akcjach, nieruchomościach czy kryptowalutach? Każda inwestycja w nowy biznes oznacza dla nich obniżenie rentowności poprzez konieczność zapłacenia podatku od wyciągniętych środków. To absurd, który zniechęca do inwestowania w rozwój.

Podsumowując: chcę, aby polska ustawa była ustawą, która daje przestrzeń przedsiębiorcom, a nie ich dławi. Tylko wtedy Polska może stać się prawdziwym centrum innowacji kryptowalutowych.

Bitcoin.pl: Na koniec: jaka jest Pańska wizja roli Polski w globalnym ekosystemie kryptowalut? Czy wierzy Pan, że Polska może stać się centrum innowacji w naszym regionie – a może w całej Europie – jeśli tylko stworzymy odpowiednie warunki prawne? Co obecnie najbardziej blokuje nasz potencjał: regulacje, nastawienie instytucji, brak infrastruktury…? Jak tę sytuację odwrócić, by “Polska była miejscem powstawania innowacji, a nie samych regulacji”, jak to ujął prezydent elekt?

Janusz Kowalski: Moja wizja jest prosta: Polska może i powinna stać się centrum innowacji kryptowalutowych w naszym regionie, a przy dobrych warunkach – nawet w całej Europie. Mamy przedsiębiorców, mamy talenty technologiczne, mamy rynek wewnętrzny, który już dziś należy do najbardziej aktywnych na kontynencie. Brakuje nam tylko jednego – przyjaznego otoczenia prawnego.

Najbardziej blokują nas dziś trzy rzeczy:

1. Regulacje, które są zbyt skomplikowane i idą dalej niż wymaga tego Unia Europejska.

2. Nastawienie instytucji, które wciąż traktują krypto jak zagrożenie, a nie szansę.

3. Brak stabilnej infrastruktury prawno-finansowej, która pozwoliłaby firmom działać normalnie – choćby tak podstawowej, jak możliwość otwarcia konta bankowego bez „ekwilibrystyki”.

Jak to odwrócić? Po pierwsze, musimy ograniczyć polską ustawę do minimum wymaganego przez MiCA. Po drugie, zmienić podejście instytucji – od odstraszania do wspierania. Po trzecie, stworzyć system podatkowy i finansowy, który zachęca do inwestowania, a nie karze za podejmowanie ryzyka.

Jeśli to zrobimy, Polska naprawdę może być miejscem, gdzie powstają innowacje, a nie tylko kolejne regulacje. I w pełni zgadzam się tu z prezydentem elektem – to powinien być nasz wspólny cel.

Źródło: bitcoin.pl

Janusz Kowalski, Poseł na Sejm RP 👍

TAGI:
Janusz Kowalski,Krypto,Kryptoaktywa,Kryptowaluty,Proste Podatki,Rynek krypto,Wywiad,Aktualności,Media,Wywiady
⌜

Najnowsze wpisy:

⌟
Projekt ustawy wprowadzającej odrębne stawki CIT dla instytucji pożyczkowych

Projekt ustawy wprowadzającej odrębne stawki CIT dla instytucji pożyczkowych

Janusz Kowalski•4 min czytania
Raport o wdrożeniu Krajowego Systemu e-Faktur.

Raport o wdrożeniu Krajowego Systemu e-Faktur.

Janusz Kowalski•4 min czytania
Przedsiębiorcy zapłacą za błędy rządu?

Przedsiębiorcy zapłacą za błędy rządu?

Janusz Kowalski•4 min czytania
Kontrola w Ministerstwie Energii!

Kontrola w Ministerstwie Energii!

Janusz Kowalski•4 min czytania

O autorze

Janusz Kowalski - Poseł na Sejm RP, wiceminister rolnictwa w latach 2022-2023, wiceminister aktywów państwowych w latach 2019-2021.

Poznaj lepiej
⌜

Social Media:

⌟
87K
662K
50K
365K
180K
16K
7K
15K

Inne aktualności

Zobacz wszystkie
Zdjęcie do artykułu: Murem za Robertem Bąkiewiczem w Zamościu!
Aktualności
Bąkiewic
Janusz Kowalski
13.01.2026

Murem za Robertem Bąkiewiczem w Zamościu!

Czytaj więcej
Zdjęcie do artykułu: Umowa UE–Mercosur uderza w polskie rolnictwo!
Aktualności
Janusz Kowalski
Mercosur
10.01.2026

Umowa UE–Mercosur uderza w polskie rolnictwo!

Czytaj więcej
Zdjęcie do artykułu: Miłosz Maksymilian Motyka do dymisji!
Aktualności
Janusz Kowalski
Matusiak
10.01.2026

Miłosz Maksymilian Motyka do dymisji!

Czytaj więcej